czwartek, 5 września 2013

Babeczki z musli i śliwkami

 
Jesień się zbliża... może nie zaskakująco szybko, za oknem cudne 30 stopni C :) jednak już czas na przygotowania do zmiany pory roku. Ostatni tydzień wakacji mamy. Tak, rok szkolny zaczyna się u nas 9 września i od poniedziałku zacznie się dylemat, co włożyć do pudełek śniadaniowych dzieci. Owoc na pewno, woda na pewno... kupne przekąski... na pewno nie. Te babeczki są puszyste, słodkie mają w sobie owoce i musli... dzieci je uwielbiają! Ja też jestem ich fanką.
 
Ciasto:
 
1 szklanka mąki pszennej
0,5 szklanki oleju
1/3 szklanki cukru
5łyżek musli
4 śliwki pokrojone w kostkę
1 łyżeczka proszku do pieczenia
0,5 łyżeczki sody
1 jajko
3 łyżki mleka
Mieszamy mąkę, proszek, sodę. Olej mieszamy z cukrem, dodajemy jajko. Łączymy z suchymi składnikami, dodajemy musli, śliwki, mleko, mieszamy do połączenia składników. 6 dużych foremek (12małych) smarujemy masłem lub wykładamy papilotkami, wypełniamy do max 2/3 ciastem, pieczemy ok 25min w temp 180stC. Studzimy.


Wierzch babeczek:

2 białka
2/3 szklanki cukru
1/5 łyżeczki cream of tartar (niekoniecznie)
olejek migdałowy
3 łyżki wody
 Białka, cukier, wodę i cream of tartar mieszamy w dużej żaroodpornej misce, do spienienia. Następnie w kąpieli wodnej ubijamy przez ok 15 minut aż do zgęstnienia . Masa powinna być gęsta i ciągnąca. Dodajemy kilka kropli olejku migdałowego lub esencji migdałowej, ubijamy jeszcze 2 minuty. Dekorujemy babeczki, możemy włożyć kawałek krakersa. Zapiekamy przez 1-2 minuty w piekarniku (opcja grill).

sobota, 25 maja 2013

Miseczki z ciasta filo z kremem budyniowym


       Moje pierwsze ciasto filo. Wydawało się bardzo skomplikowane, do czasu, kiedy zobaczyłam przepis na nie. :) Do tego mój ulubiony domowy krem budyniowy i świeże truskawki... musiało być pysznie!



Ciasto filo (na 20 miseczek):
2 2/3 mąki pszennej
1 łyżeczka soli
1/2 (lub odrobinę więcej) ciepłej wody
2 łyżki oleju
3 łyżki roztopionego masła do posmarowania gotowych płatów ciasta


     Mąkę mieszamy z solą, dodajemy wodę, wyrabiamy przez chwilę, dodajemy po kilka kropli oleju (najlepiej na dłonie i wgniatać w ciasto), formujemy kulę, przekładamy do miski, przykrywamy dokładnie folią i odstawiamy na 2h w temperaturze pokojowej. Dzielimy na 4 części, każdą cienko rozwałkowujemy , posypujemy delikatnie skrobią ziemniaczaną, przekładamy papierem do pieczenia, całość dokładnie przykrywamy i odstawiamy na 15 minut. Każdy prostokąt rozciągamy wierzchami dłoni, podkładając dłonie pod ciasto, aż będzie bardzo cienkie, przezroczyste. Tniemy na kwadraty
ok 15x15cm. Układamy w wysmarowanych masłem formach do pieczenia muffinek, każdy kwadrat smarując roztopionym masłem. Na jedna miseczke potrzebujemy 3 kwadratów. Przygotowane miseczki pieczemy w 180st C do zezłocenia, zdejmujemy z foremek po lekkim przestygnięciu.



Krem budyniowy:
400 ml mleka
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki mąki pszennej
4 łyżki cukru
2 żółtka
100 g masła w temperaturze pokojowej

     1 szklankę mleka wlewamy do garnka, podgrzewamy, żółtka, cukier, maki mieszamy z pozostałym mlekiem, wlewamy do gotującego się mleka w garnku, mieszamy, gotujemy razem przez chwilę do zgęstnienia. Odstawiamy do całkowitego ostudzenia.
Masło ubijamy mikserem do białości, dodajemy po łyżce ostudzony budyń. miksujemy, aż masa będzie delikatna i puszysta.

    Do każdej miseczki nakładamy porcję masy budyniowej, układamy kilka kawałków truskawek (500g). Odstawiamy na minimum 3 h do lodówki. 

sobota, 18 maja 2013

S'MORES cupcakes


Zobaczyłam na facebooku PEANUT BUTTER S'MORES COOKIE CUPS z na blogu http://www.bunsinmyoven.com i pomyślałam, że muszę je zrobić, najlepiej teraz, zaraz. Jest przy nich trochę pracy, ale uwierzcie mi - warto! Są niesamowicie słodkie, to prawda i nie da się z tym nic zrobić, marshmallow i czekolada są słodkie i już, zapieczone razem- są CUDOWNE! :) Pomysły i częściowo przepisy zaczerpnięte z  http://www.bunsinmyoven.com i http://www.bakersroyale.com.



Spód z krakersów:
125 g krakersów niesolonych wieloziarnistych (zmielonych)
5 łyżek miękkiego masła
1 łyżka cukru
6 kostek czekolady
24 małe pianki marshmallow (u mnie pocięte dwukolorowe na 4 kawałki każda)

      Składniki łączymy, do otrzymania konsystencji mokrego piasku, do przygotowanych w formie na muffiny papilotek wkładamy po 1 łyżce krakersów, przyciskamy małym kubeczkiem. Do każdej foremki wkładamy pół kostki czekolady i 2 pianki, zapiekamy przez 5 minut w 180 st C.


Ciasto:
1 szklanka maki pszennej
3/4 szklanki cukru
3/4 łyżeczki sody
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
1 jajko
1/2 szklanki mleka
1/4 szklanki oleju
1/4 szklanki gorącej wody
5 łyżek kakao niesłodzonego

      Suche składniki wsypujemy do miski, dokładnie mieszamy. W drugiej misce łączymy mleko, olej, jajko, mieszamy dokładnie, przelewamy do suchych składników, mieszamy przez ok 2 minuty, powoli wlewamy gorącą wodę i ubijamy przez kolejne 2 minuty.


Nadzienie:
50 g czekolady mlecznej
50 g czekolady gorzkiej (lub 100 g czekolady gorzkiej)
150 g nutelli
100 g pianek marshmallow (małych lub pociętych)

W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, łączymy z nutellą.



     Na wystudzony krakersowy spód nakładamy po 1 łyżce ciasta, łyżce masy czekoladowej i 4-6 pianek, przykrywamy 1 łyżką ciasta. Pieczemy ok 20 minut w 180 st C. Odstawiamy do ostygnięcia.



Masa piankowa:
5 białek
1,5 szklanki cukru
1 łyżeczka aromatu waniliowego
0,5 łyżeczki cream of tartar

      Nad garnkiem z gotująca sie woda umieszczamy w misce (nie może dotykać powierzchni wody!) białka, cukier, aromat i cream of tartar. Mieszamy ubiajczką aż cukier sie rozpuści a białka staną się ciepłe (4-5 minut) po tym czasie zdejmujemy z kąpieli wodnej, ubijamy mikserem. Przekładamy do rękawa cukierniczego i nakładamy masę na babeczki, wstawiamy do piekarnika z włączona funkcją "grill" na 1 minutę. Podajemy jeszcze ciepłe, możemy przechowywać do 2 dni



środa, 15 maja 2013

Chleb ze śliwkami i słonecznikiem (na zakwasie)

Dwa spore bochenki pysznego chleba to nagroda za kilka(naście) godzin doglądania ciasta chlebowego... Smak, zapach i satysfakcja- niesamowite! Czasami trudno mi uwierzyć, jak kilka prostych składników może dać tak wspaniały efekt. Chleb jest wilgotny, idealnie komponuje się zarówno z wytrawnymi dodatkami (dla mnie pierś pieczona z indyka i rukola dały połączenie doskonałe) jak i słodkimi. 


Składniki na 2 bochenki:

     Zaczyn:
     1,5 szklanki mąki pszennej
     0.5 szklanki wody
     4 łyżki zakwasu pszennego

Mieszamy dokładnie wszystkie składniki i odstawiamy przykryte folia na 12 h.

cały zaczyn
900 g mąki pszennej chlebowej
500 ml wody (do 600 ml)
1 łyżka soli
200 g pokrojonych śliwek kalifornijskich
50 g nasion słonecznika

Wszystkie składniki mieszamy, wyrabiamy ok 5 minut, dodajemy śliwki i słonecznik, wyrabiamy przez kolejne 5 do 10 minut, formujemy kulę, odstawiamy na 2,5 h (składamy 2 razy co 45 minut). Dzielimy ciasto na dwie części, formujemy owalne bochenki i umieszczamy w keksówkach. Zostawiamy do ostatecznego wyrośnięcia na 3 h. Pieczemy z para w 230 st C przez 15 minut, obniżamy temperaturę do 215 st C i pieczemy ok 20-30 minut aż bochenki zrumienia się i postukane od dołu będą wydawać głuchy odgłos. Studzimy na kratce.


poniedziałek, 13 maja 2013

Makaron z żółto-zielonym sosem



Szybka kolacja, smaczny obiad... kiedy tylko zechcecie go podać,sos jest pyszny! Cukinia, fasolka szparagowa, natka pietruszki nadaje zdecydowanego zielonego koloru i smaku, podczas gdy mascarpone i żółtka sprawiają , że całość spowita jest żółtym aksamitem. Spróbujcie sami :)


Dla 5 osób:
500 g makaronu (krótkiego)
2 młode cukinie
300 g fasolki szparagowej
1/2 cebuli
100 g surowej wędzonej szynki, pokrojonej w cienkie plastry
100 g mascarpone
3 żółtka
75 ml wody
1 łyżka oliwy
sól
czarny mielony pieprz
3 łyżki natki pietruszki

Fasolkę szparagową gotujemy w osolonej wodzie, odcedzamy. Makaron gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy pokrojoną w piórka cebulę i pokrojone w ćwierć plasterki cukinie. Smażymy do chwili, kiedy cebula stanie się szklista, dodajemy pokrojoną dość drobno szynkę, smażymy ok 1 minuty, dodajemy mascarpone, mieszamy, zagotowujemy, Dodajemy żółtka rozmieszane z wodą, mieszamy do momentu zgęstnienia sosu, nie zagotowujemy. Zdejmujemy z ognia, dodajemy fasolkę i świeżo mielony pieprz. Mieszamy z gorącym makaronem. Posypujemy posiekaną natką pietruszki na talerzach.

niedziela, 12 maja 2013

Tort bezowy na Dzień Mamy

Tort słodki, lekko kwaśny, delikatnie gorzki, wspaniały jak.... bycie mamą! Połączenie smakowe, które się nie nudzi i mimo swojej kaloryczności składania do zjedzenia drugiego kawałka. Bez wyrzutów sumienia, przecież to Dzień Mamy, więc wszystko co słodkie dozwolone. :)

7 białek (schłodzonych)
1 3/4 szklanki cukru
1,5 łyżki soku z cytryny
1,5 łyżki mąki ziemniaczanej
1 szczypta soli

Białka ubijamy z solą, ciągle ubijając dodajemy stopniowo cukier, ostatnią partię cukru mieszamy z mąką ziemniaczaną,  jako ostatni dodajemy sok z cytryny. Masa musi być lśniąca i gładka. Wykładamy masę na 3 narysowane okręgi o średnicy ok 20 cm każdy, pieczemy przez 75 minut w temperaturze 140 st C.

sok z jednej (niedużej) cytryny
skórka otarta z 1/2 cytryny
3 łyżki cukru
Sok z cytryny gotujemy z cukrem i skórką przez 3-5 minut, do lekkiego zgęstnienia, studzimy.

250 g mascarpone
1 szklanka śmietany kremówki
50 g gorzkiej czekolady

Śmietanę ubijamy, łączymy z mascarpone wymieszanym z syropem cytrynowym, dodajemy posiekaną drobno czekoladę, delikatnie mieszamy. 

250 g czereśni wydrylowanych i przekrojonych na pół
100 g czereśni wydrylowanych, pozostawionych w całości wraz z ogonkami (do dekoracji)

Składanie tortu:
 Na pierwszy blat bezowy wykładamy 1/3 masy śmietanowej, układamy połowę czereśni, przykrywamy drugim blatem, wykładamy 1/3 masy i pozostałe przepołowione czereśnie. Przykrywamy ostatnim, trzecim blatem, wykładamy ostatnią część masy i całe czereśnie. Tort chłodzimy przez pół godziny.





sobota, 11 maja 2013

Lasagne z dodatkiem marchwi i cukinii


Mój mąż powtarza, że potrafię marchewkę dodać do prawie wszystkiego :) Placki ziemniaczane z marchewką też robię... Dodatek marchwi i cukinii dodaje charakteru mojej lazanii , tak samo jak kilka łyżek czerwonego, wytrawnego wina i świeża bazylia.



9 płatów makaronu do lazanii
400 g mięsa wołowego (zmielonego)
600 ml przecieru pomidorowego
4 łyżki czerwonego wytrawnego wina
1-2 niewielkie, cienkie marchewki
1 cebula
2 ząbki czosnku
2 małe, młode cukinie
łodyżka selera
2 łyżki świeżej bazylii
2 łyżki naci selera
sól
pieprz
200 g mozzarelli

Beszamel:
4 łyżki masła
4 łyżki maki pszennej
3 szklanki mleka
sól
gałka muszkatułowa
biały pieprz

    Mięso podsmażamy z cebulą i posiekanym czosnkiem, dodajemy przecier pomidorowy, pokrojoną w cienkie plastry marchew, pokrojoną łodygę selera. Wlewamy wino, dodajemy sól. Gotujemy na niewielkim ogniu przez 1 h  w razie potrzeby dodając odrobinę wody. Dodajemy pokrojone w półplasterki cukinie, gotujemy kolejne pół godziny.
     Masło rozpuszczamy, mieszamy z mąką, mieszając podgrzewamy przez 2 minuty, dodajemy mleko,przyprawy, mieszając gotujemy przez 15 minut.
     Na dnie blaszki (posmarowanej lekko sosem mięsnym) układamy 3 płaty makaronu (2 poziomo i 1 pionowo), na makaron wykładamy 1/3 sosu mięsnego, 1/3 sosu beszamelowego, kolejna warstwę makaronu (odwrotnie niż poprzednio, tam gdzie były płaty ułożone pionowo, kładziemy poziomo), znów sos mięsny, beszamel, płaty makaronowe, sos mięsny, beszamel, pokrojona w plastry mozzarellę.  Zapiekamy przez 30 minut w 200 st C.

piątek, 10 maja 2013

Rogale bardzo puszyste


Te rogale są fantastyczne! Zaraz po upieczeniu niesamowicie miękkie i puszyste, drugiego dnia... tak puszyste jak "zwykłe" rogale zaraz po upieczeniu. Z tej porcji wychodzi 12 dużych rogali, porcja dla rodziny na śniadanie i może nawet na II śniadanie :)

3 szklanki mąki pszennej (o ilości białka nie mniejszej niż 10,8 g/100 g)
25 g drożdży świeżych
3 łyżki masła
3 łyżki oleju słonecznikowego
1 łyżka cukru
1 niepełna łyżeczka soli
1 szklanka ciepłego mleka
2 jajka
1 jajko do posmarowania +sezam/mak do posypania

     Drożdże posypujemy cukrem, dodajemy łyżkę mąki i 3 łyżki ciepłego mleka, mieszamy, odstawiamy na 5 minut w ciepłe miejsce. Do ciepłego mleka dodajemy masło i olej, do przestudzonego dodajemy jajka i sól. Mąkę wsypujemy do miski, dodajemy drożdże, mleko z dodatkami i wyrabiamy przez 10 minut. Gładkie i miękkie ciasto formujemy w kulkę, odstawiamy na ok 1,5 h (do podwojenia objętości). Wykładamy na stół, krótko wyrabiamy i rozwałkowujemy koło. Koło tniemy na 12 części, zwijamy, układamy na papierze do pieczenia w sporych odstępach (potrzebne będą nam dwie duże blachy, albo pieczemy na raty :) . Odstawiamy rogaliki (przykryte ściereczką) do napuszenia na 20 minut, po tym czasie smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy sezamem. Pieczemy 15 minut (do delikatnego zezłocenia) w 200 st C.

wtorek, 7 maja 2013

Sernik we włoskim stylu


Sernik z ricottą i mascarpone to poważne zagrożenie dla tradycyjnego sernika. Łatwy i szybki do przygotowania, wraz z pieczeniem zajmie nam tylko godzinę! Smak kremowy, delikatny... warto spróbować, my go pokochaliśmy :)

masa serowa:
500 g ricotty
250 g mascarpone
3 łyżki maki ziemniaczanej
3 jajka
1/2 szklanki cukru

spód :
200 g herbatników zmielonych lub pokruszonych
3 łyżki miękkiego masła


wierzch:
500 g truskawek
4 łyżki cukru
2 listki żelatyny namoczonej w zimnej wodzie


     Herbatniki mieszamy z masłem, przekładamy na spód  tortownicy ( 21 cm), dokładnie wygładzamy, wstawiamy na 15 minut do lodówki. 

     Rozgrzewamy piekarnik do 185st C.


   Ricottę, mascarpone, jaja, cukier, mąkę mieszamy do połączenia składników mikserem. Uważamy, by nie napowietrzyć niepotrzebnie masy. Obręcz tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, na schłodzony spód ciasteczkowy wylewamy masę serową, wstawiamy do piekarnika i pieczemy 45 minut. Po upieczeniu studzimy w lekko uchylonym piekarniku, zimny chłodzimy w lodówce przez minimum 5h. Po tym czasie możemy sernik udekorować, ja wybrałam przesmażone z cukrem truskawki, czekolada byłaby równie dobrym dodatkiem :)

    Truskawki kroimy na ćwiartki, zasypujemy cukrem, podgrzewamy, często mieszając przez ok 30 minut, do gorących dodajemy namoczoną żelatynę, wystudzoną masą polewamy ciasto, ponownie wkładamy do lodówki do momentu stężenia masy truskawkowej.

czwartek, 2 maja 2013

Makaron ze szparagami, szynką i cukinią


     Czwartek dniem handlowym. :)
 W czwartek jest targ, a na nim nieprzebrane ilości dóbr wszelakich, w tym, oczywiście nie brakuje warzyw, owoców, serów, makaronów, ryb i pieczywa. Zaproszę Was niebawem na wycieczkę po naszym targu, dziś prezentuję tylko to, co kupiłam w strugach deszczu na obiad. :)
Obiad doskonały, szybki, świeży, pożywny ale lekki.

    Makaron ze szparagami, szynką gotowaną, mascarpone i cukinią.


500 g makaronu jajecznego
25 młodych szparagów
2 małe cukinie
1 ząbek czosnku
2 łyżki oliwy
250 g gotowanej szynki w jednym kawałku
200 g mascarpone
2 żółtka
sól
świeżo zmielony czarny pieprz

     Cukinie bez obierania ścieramy na tarce, dusimy na oliwie z dodatkiem lekko zgniecionego ząbka czosnku przez 3 minuty. Wyjmujemy czosnek, dodajemy pokrojoną w kostkę szynkę. Szparagi tniemy na 2 cm kawałki, odcinamy główki. W lekko osolonej wodzie gotujemy łodygi szparagów przez 2 minuty, dodajemy główki i gotujemy jeszcze 3 minuty. Mascarpone mieszamy z żółtkami. Makaron gotujemy wg instrukcji na opakowaniu. Odcedzamy szparagi, dodajemy do cukinii i szynki. Makaron odcedzamy, pozostawiając sobie 1/3 szklanki wody, w której się gotował. makaron przekładamy na patelnię, podgrzewamy całosć, dodajemy mascarpone z żółtkami, mieszamy, w razie potrzeby dolewamy nieco wody. Podgrzewamy mieszając, do momentu lekkiego zgęstnienia sosu, nie zagotowując go. Solimy, pieprzymy, mieszamy i podajemy :) Szybko i smacznie! Polecam.


poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Babka z coca-colą


      Babka, która powstała dzięki mojej Mamie. Dokładnie przez zdjęcie babki, którą upiekła. :) Chcą poczuć się jak u Mamy, upiekłam ( z pomocą córki) tę szybką babkę. 


3 szklanki mąki
5 jaj (białka i żółtka osobno)
1 szklanka cukru
1 szklanka oleju
1 szklanka coca-coli
2 łyżki kakao
2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
aromat waniliowy


Białka ubijamy, do ubitych dodajemy cukier. Kiedy masa jest gęsta i lśniąca, dodajemy żółtka, ubijamy przez chwilę. Mąkę mieszamy z kakao i  proszkiem do pieczenia. Do jajek dodajemy stopniowo partiami   na przemian mąkę, olej i colę, po każdej części mieszamy do połączenia składników łyżką. Przelewamy do przygotowanej formy(posmarowanej masłem i obsypanej mąką) na babkę, pieczemy godzinę w 165 stopniach C.

Babkę posmarowałam 50g rozpuszczonej czekolady wymieszanej z 3 łyżkami nutelli.

piątek, 26 kwietnia 2013

Trusawkowy tort bezowy

 Tort bezowy, który moja rodzina pokochała i niemal w całości pochłonęła :) Słodki, kremowy, truskawkowy, zmusza do zjedzenia kolejnego kawałka a później do leniwego odpoczynku.


7 białek
1,5 szklanki cukru
1,5 łyżki mąki ziemniaczanej (płaskie)
1 łyżka octu

      Białka ubijamy, do ubitych dodajemy po łyżce cukier, na końcu dodajemy makę ziemniaczaną i ocet. Masa powinna być gęsta i błyszcząca. Rozsmarowujemy na 3 narysowanych okręgach o średnicy ok 20cm. Pieczemy przez 1,5h w 130stopniach C. Studzimy w uchylonym piekarniku.


500g truskawek
6 łyżek cukru
1,5 łyżki soku z cytryny

      Truskawki kroimy w ćwiartki, zasypujemy cukrem, dodajemy sok z cytryny, gotujemy prze 30minut. Studzimy.

250g mascarpone
250ml śmietany kremówki

      Do schłodzonego serka dolewamy schłodzona kremówke i ubijamy.

      Na pierwszy blat bezowy wykładamy 1/3 kremu z mascarpone i 1/3 masy truskawkowej, powtarzamy z kolejnymi dwoma blatami. Wierzch dekorujemy truskawkami. Przechowujemy w lodówce. Po godzinie spędzonej w lodówce zdecydowanie lepiej sie kroi.

 
Polecam serdecznie!
Mój truskawkowy NUMER1! :)

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Chałka z sezamem

 





Znacie lepsze połączenie niż ciepłe mleko i pachnąca, świeża chałka? :)



3 szklanki maki pszennej
1 szklanka mleka
5 łyżek cukru
20 g drożdży świeżych
3 łyżki masła
1 jajko
1 jajko do posmarowania+ sezam do posypania



    Z drożdży, łyżki mąki, łyżki cukru i 3 łyżek ciepłego mleka robimy zaczyn,
 podrośnięty dodajemy do mąki. Mleko podgrzewamy i rozpuszczamy w nim
masło, studzimy, aby było ciepłe, nie gorące, dodajemy jajko, mieszamy.
Wlewamy do mąki z drożdżami, wyrabiamy do momentu, w którym ciasto
będzie elastyczne i gładkie (nadal klejące) czyli przez ok.10 minut. Odstawiamy do podwojenia objętości. Odgazowujemy, dzielimy na 4 części, formujemy wałeczki i zaplatamy. Odstawiamy na 45 minut w ciepłe miejsce do napuszenia (przykrywamy 
ściereczką) . Smarujemy rozkłóconym jajkiem, posypujemy sezamem. Pieczemy 30 minut w 180 st C. 

sobota, 30 czerwca 2012

Pizza z ziemniakami i białą kiełbasą


    Pizza z ziemniakami, białą kiełbasą... myslałam, że wpałam na genialny i oryginalny pomysł. Mąż jednak wyprowadził mnie z błędu; takie połączenie Włosi znają od dawna... no to chociaż beszamel postanowiłam dodać, niech będzie choć trochę "po mojemu".

CIASTO:500g mąki pszennej
35g drożdży
250ml ciepłej wody
1łyżeczka cukru
1łyżeczka soli
2łyżki oleju

Drożdże kruszymy, posypujemy cukrem, dadajemy wode i 3 łyżki mąki. Odstawiamy na 10-15minut w ciepłe miejsce. Makę mieszamy z solą, wlewamy podrośnięte drożdże z wodą, wyrabiamy, pod koniec dodajemy olej. Wyrabiamy ciasto do momentu, aż stanie sie gładkie i przestanie lepić się do miski. Odstawiamy na ok. 30minut przykryte ściereczką.

FARSZ:3 średnie ziemnaki pokrojone bardzo cienko (np przy użyciu szatkownicy)
2 białe kiełbasy podgotowane, obrane ze skóry i pokrojone
100g startego żółtego sera

BESZAMEL:2łyżki masła
2łyżki mąki
250ml mleka
szczypta soli i gałki muszkatułowej

Masło rozpuszczamy, dodajemy mąkę, łączymy dokładnie, wlewamy mleko i wspypujemy przyprawy. Ciągle mieszając gotujemy, aż powstanie gładki, gęsty sos.

Wyrośnięte ciasto rozciągamy i układamy na dużą blachę (z wyposażenia piekarnika), smarujemy sosem beszamelowym. Układamy plasterki kiełbasy, ziemniaki. Posypujemy szczyptą soli. Wstawiamy do nagrzanego do 200st piekarnika, pieczemy 25-30minut, 5 minut przed końcem pieczenia posypujemy startym żółtym serem.

piątek, 29 czerwca 2012

Kopiec kreta

    
     Dawno, dawno temu, kiedy Bahati była małą dziewczynką to ciasto było przebojem! Piekli je wszyscy, korzystając z pomocy pewnego magicznego pudełka... :) Dziś powrót do tego smaku ale już bez magicznej pomocy, nam smakuje tak, jak smakowac potrafią miłe wspomnienia, dzieciom smakuje jak coś nowego, całkiem dziwnego i zabawnego. Wszyscy zadowoleni! :)
CIASTO:200 g mąki pszennej
50 g mąki ziemniaczanej
150 g  cukru
130 g masła
4 jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżeczki kakao
4 łyżki mleka

 Miękkie masło ucieramy z cukrem. Do puszystej, niemal bialej masy dodajemy po jednym jajku. Ucieramy do czasu, aż masa będzie puszysta. Mąki, kakao, proszek do pieczenia mieszamy, przesiewamy (czego ja oczywiście nie zrobiłam). Dodajemy porcje mąki na przemian z mlekiem. Gotową masę przekładamy do tortownicy o średnicy 24cm. Pieczemy ok 40minut w temperaturze 180st (do suchego patyczka).

WYPEŁNIENIE:
4banany
1-2 łyżeczki soku z cytryny (do skropienia bananów)
600g śmietany 30%
2 łyżeczki żelatyny
3 łyżeczki cukru
50 ml gorącej wody
50 g gorzkiej czekolady


Banany przecinamy wzdłuż, skrapiamy sokiem z cytryny. Czekoladę rozdrabniamy. Żelatynę ropuszczamy z cukrem w gorącej wodzie, zostawiamy do ostygnięcia. Śmietanę ubijamy, do ubitej dodajemy ostudzoną ale nadal płynną żelatynę, mieszamy dokładnie.


Upieczone i przestudzone ciasto przekrajamy na wysokości ok 3cm. Część ciasta wyjmujemy łyżką, pozostawiając rant ok 1cm. Najprościej mówiąc: robimy miseczkę :). Pozostałe ciasto kruszymy. Na dnie naszej miseczki układamy banany (przeciętą częścią do spodu), na bananach rozsmarowujemy masę śmietanową, tworząc kształt kopca. Całość obsypujemy pokruszonym ciastem, przyklepując delikatnie. Wstawiamy do lodówki na minimum 3h.

środa, 20 czerwca 2012

Knedle twarogowe z truskawkami


     Sezon truskawkowy trwa. Knedle z tymi owocami muszą się pojawić choć raz na naszym stole. 40 sztuk zniknęło w oka mgnieniu, to chyba znaczy, że były niezłe :)

400g twarogu śmietankowego
400g mąki pszennej
0,5 łyżeczki soli
ok150ml mleka (zależy od wilgotności twarogu)
3 żółtka
ok 500g truskawek


 Z podanych składników zagniatamy elastyczne, miękkie ciasto, rozwałkowujemy na grubość ok 1,5cm, wycinamy szklanką kółka, na każdym placuszku układamy 1 truskawkę, obwijamy ciastem formując kulkę. Gotujemy w lekko osolonej wodzie 3 minuty od momentu wypłynięcia.

wtorek, 19 czerwca 2012

Banoffee pie z czekoladą

  
       Znowu dopadł nas czekoladowy głód i chęć na spróbowanie czegoś nowego, szybkiego i w dodatku bez pieczenia :) Ten deser spisał się doskonale. Uwaga! Ekstremalnie słodki!!!

Spód:
200g ciastek holenderskich w czekoladzie
3-4łyżki masła


Ciastka rozdrobniamy, łączymy z miękkim masłem, po połączeniu powinny przypominać piasek na tyle mokry, aby spokojnie zrobić babkę, jak za dawnych czasów w piaskownicy :). Przekładamy nasz "piasek"do okrągłj formy ok20cm, przygniatamy, wyrównujemy. Schładzamy przez godzinę.


3 banany
2 łyżki soku z cytryny


Banany kroimy w plasterki, skrapiamy sokiem z cytryny.



Masa:

100g czekolady gorzkiej
100g czekolady mlecznej
400g masy krówkowej


Czekoladę rozpuszczamy, dodajemy mase krówkową i podgrzewamy jeszcze przez chwilę, mieszając. Masa powinna być gładka, błyszcząca bez grudek. Gdyby grudki jednak nam się nie chciały rozpuścic, możemy uzyć blendera.


400g śmietany kremówki 36%


Schłodzoną śmietanę ubijamy bez dodatku cukru.


Na schłodzonym spodzie rozsmarowujemy masę czekoladowo-krówkową, na niej układamy pokrojone wcześniej banany. Na wierzchu rozsmarowujemy bitą śmietanę, możemy posypać odrobiną startej czekolady, kakao. Chłodzimy minimum 3h.

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Scones. Piknikowo. :)



Było ich 20, zniknęły w zadziwiającym tempie :) Może dlatego, że szaleństwa na świeżym powietrzu zaostrzają apetyt... a może jedynie dlatego, że są przepyszne? Nie wiem... ale uwielbiam je oraz uważam za przysmak śniadaniowy i piknikowy nr1. :)

400g mąki tortowej
100g PRAWDZIWEGO masła
2 jajka
ok 120ml mleka
2,5-3łyżeczki proszku do pieczenia
100g rodzynek (drobnych)
1/4 szklanki cukru


Mąkę, masło, proszek do pieczenia, cukier wkładamy do miski. Jajka wbijamy do szklanki, rozklócamy, dopełniamy mlekiem. Dodajemy do miski, mieszamy, dodajemy rodzynki. Wyrabiamy miękkie, delikatne ciasto. Rozwałkowujemy na grubość ok 2cm. Szklanką lub kieliszkiem (mój był kieliszkiem do wina) wycinamy kółka. Jeśli przy wycinaniu ciasto "zasyczy" możemy mieć pewność, że pięknie się rozdzieli w połowie po upieczeniu i bez problemu pozwoli się rozpołowić. Pieczemy w temperaturze ok 220st przez 10-12minut.

wtorek, 5 czerwca 2012

Ciasto czekoladowe . Mocno czekoladowe :)


    Są takie dni w życiu człowieka, kiedy MUSI zjeść czekoladę, po prostu MUSI :) Koniec, kropka. Nadszedł i w moim życiu taki dzień, Wszystko co miało w składzie kakao było mi przyjacielem. Tak oto powstało to czekoladowe ciasto, moja czekoladowa miłosć.

Ciasto:

3jajka
0,5 szklanki kakao rozpuszczalnego
1 szklanka mąki tortowej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Białka ubić, dodać cukier i ubić ponownie, dodać żółtka, ubijać do czasu gdy masa będzie bardzo jasna i puszysta. Kakao, makę i proszek wymieszać i stopniowo dodawać do masy jajecznej. Przełożyć do małej (21cm) tortownicy i piec ok. 30minut w 170st C.

Masa:400ml mleka
1 budyń śmietankowy
3 łyżki kakao rozpuszczalnego
1 łyżeczka kakao (gorzkiego) ciemnego
100g masła

250ml mleka gotujemy z dodatkiem kakao, budyń mieszamy z pozostałym mlekiem, dodajemy do gotującego się- gotujemy budyń. Studzimy. Masło ucieramy , dodajemy po łyżce ostudzonego budyniu. Miksujemy do czasu powstania puszystej masy.

Poncz:50g cukru
50ml wody

Składniki mieszamy, nasączamy przekrojone na dwie części ciasto (każdy blat).

Dodatkowo:100g dżemu wiśniowego
garść czereśni do dekoracji

Pierwszą cześć naponczowanego ciasta smarujemy dżemem, 2/3 masy budyniowej, przykrywamy drugą częścia ciasta, które również ponczujemy. Wierzch i boki ciasta smarujemy pozostałą masa budyniową, wstawiamy do lodówki na 2h.

Ganache:50g czekolady mlecznej
50g czekolady gorzkiej
100g śmietany 30%
Śmietanę podgrzewamy do momentu wrzenia, zalewamy połamana czekoladę, zostawiamy na kilka minut, po tym czasie mieszamy dokładnie i studzimy. Wystudzonym polewamy schłodzone ciasto. Układamy na wierzchu czereśnie. Po kolejnych 2h w lodówce ciasto jest gotowe.

sobota, 2 czerwca 2012

Truskawkowy, różowy tort na Dzień Dziecka :)


     Posiadanie trzech córek zobowiązuje. Na przykład do stworzenia różowego tortu z okazji Dnia Dziecka. Mimo wszelkich zapewnień, że różowy to dla maluchów, wcale nie lubią...różowy tort okazał się strzałem w 10!
     Sezon na truskawki w pełni, korzystamy póki można :) Świeże truskawki smakują o niebo lepiej od mrożonych, stąd moja kolejna truskawkowa propozycja.
Ciasto:

4 jajka
1,25 szklanki mąki pszennej
0,5 szkl poszku kisielu truskawkowego (2 torebki)
0,5 szkl cukru
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Białka ubijamy, dodajemy cukier i ubijamy do momentu, aż cukier się rozpuści a masa będzie lśniąca i gęsta. Dodajemy kolejno żółtka, miksując. Mąkę, kisiel oraz proszek dodajemy po przesianiu do masy jajecznej. Ciasto przekładamy do tortownicy (21cm) z posmarowanym masłem dnem. Pieczemy w temperaturze 170st C przez ok 40minut. Po ostudzeniu przekrajamy na 3 części.

Masa:30 dkg truskawek
2łyżki cukru
2,5 łyżeczki żelatyny
30ml wody
600g śmietany 30%


Truskawki miksujemy z cukrem. Żelatynę namaczamy w zimnej wodzie. Mus truskawkowy podgrzewamy, doprowadzamy do wrzenia i do gorącego dodajemy żelatynę. Będzie nam łatwiej, jeśli do żelatyny dodamy
2 łyżki gorącego musu i rozmieszamy.
Śmietanę ubijamy, dodajemy 2/3 zimnego musu truskawkowego, dokładnie mieszamy.

Do naponczowania:100g cukru
100ml wody
Cukier rozpuszczamy w wodzie. :) Mi najwygodniej ponczuje się blaty ciasta pędzelkiem.

Dodatkowo:pokruszony wierzch ciasta
5-7truskawek pokrojonych w plastry

Pierwszy blat ciasta ponczujemy, nakładamy 1/3 masy z bitej śmietany i truskawek, układamy drugi blat ciasta, ponczujemy, smarujemy masa truskawkową i 1/3 masy śmietanowo-truskawkowej. Przykrywamy trzecim blatem, ponczujemy, cały tort smarujemy cienką warstwą masy śmietanowo-truskawkowej i wkładamy do lodówki.
Po 1-2 h ozdabiamy wierzch tortu pozostałą masą, boki obsypujemy pokruszonym wierzchem ściętym z ciasta, dekorujemy plasterkami truskawek. Różowy tort dla dziewczynek gotowy :)

Durszlak.pl